recenzje

11 — Gettokosmos

January 23rd, 2012 w kategorii recenzje umieścił Jacek Świąder – Skomentuj jako pierwszy

Marcin Pryt. Trzysylabowa recenzja tej płyty mi wystarczy, spróbuję jednak dać więcej. Najważniejszy w ostatnich latach autor w polskiej piosence, muzyce, podziemiu, kontrkulturze. Do tego Paweł Cieślak, chyba najbardziej pokręcony kolega Pryta z 19 Wiosen, już poza składem, i z Trypa. Producent i muzyk o wielkich umiejętnościach i wyobraźni, której ścieżki trudno wytropić. Czyli śpiewak o poetyce już znanej, unikatowej, zupełnie szczery i wiarygodny, spotyka tajemniczego kompozytora, zawsze na obrzeżach, znanego z pracy w większych składach. Więcej »

Dezerter — Jeszcze żywy człowiek

December 7th, 2011 w kategorii recenzje umieścił Jacek Świąder – Skomentuj jako pierwszy

Działający od 30 lat Dezerter przypomina, jak się grało w Jarocinie. Ten niedoskonale nagrany koncert, krążący już w latach 80. na wydanej przez sam zespół kasecie, ma dwie ważne zalety. Przede wszystkim pokazuje kawał historii polskiej muzyki zbuntowanej. Więcej »

Sealesia (różni wykonawcy)

December 3rd, 2011 w kategorii recenzje umieścił Jacek Świąder – Skomentuj jako pierwszy

Małe wydawnictwo Falami puściło w obieg solidny przegląd muzyki ze Śląska Więcej »

Vreen — Good luck ro-Man, good luck Witch

November 7th, 2011 w kategorii recenzje umieścił Jacek Świąder – Skomentuj jako pierwszy

Lubię tę rzadką w Polsce kombinację: artysta mający poczucie humoru ma też poczucie melodii. Nie ma przeginki w sensie słabych żartów. Jednocześnie jednoznacznie Vreen, głowa i nogi kilku czy kilkudziesięciu nadmorskich projektów, daje tu pokaz swojej jedyności, odrębności. To duża sztuka, zwłaszcza gdy do grania zaprasza się paru ładnych muzyków. Więcej »

Fonetyka — Requiem dla Wojaczka

October 27th, 2011 w kategorii recenzje umieścił Jacek Świąder – 2 komentarze

Wydawca twierdzi, że to Wojaczek a la Depeche Mode. No niezupełnie. Trzeba by uznać, że Michał Karnowski legendarnym tekstem o „żelaznym kanclerzu” osiągnął status Wańkowicza XXI wieku. Więcej »

Mnoda — Materiał achiwalny

October 3rd, 2011 w kategorii recenzje umieścił Jacek Świąder – Skomentuj jako pierwszy

Mnoda przywraca wiarę w to, że hałas to sens. Taki przyjazny, umiarkowany hałas, do którego trzeba mieć zarówno niezbędny luz, jak i dyscyplinę — żeby pulsował jak należy. Niezły przegląd sytuacji daje zamykający płytę, koncertowy „Criminal Paradise”. Brudny, garażowy rock and roll z lat 60., do tego improwizujący saksofon, tropy prowadzące do postrocka z lat 90. — Mnoda jest niezbędna, musi być. Więcej »


-