Menu Zamknij

Ktoś ruszał moje płyty #17 w Radiu Kapitał: Aidan, Szkoci et al.

Nie spo­dzie­wa­łem się, że docze­kam jesz­cze nowej pły­ty Arab Strap. Kiedy parę lat temu, po 10 latach od zawie­sze­nia dzia­łal­no­ści, wró­ci­li do gra­nia kon­cer­tów, myśla­łem, że wła­śnie tyl­ko to – powrót na trasę. 

Jednak jest. „As Days Get Dark” zebra­ło świet­ne recen­zje, mi też tra­fi­ło do gustu. Uwielbiam debiut i jesz­cze „Philophobię”, ale w póź­niej­szych pły­tach dobrych nume­rów było tyle, co i rze­czy z per­spek­ty­wy moż­li­wo­ści zespo­łu prze­cięt­nych, a nawet po pro­stu zapchaj­dziur. Gdzieś to wszyst­ko top­nia­ło i zapa­da­ło się, całe to Arab Strap i ich dzie­dzic­two. Nigdy nie uzbie­ra­łem kom­ple­tu płyt, a prze­cież uwa­ża­łem ich za moich. Za swo­ja­ków. Po pro­stu te pły­ty prze­sta­ły być dostęp­ne i niko­mu to nie robi­ło róż­ni­cy, czy są, czy ich nie ma.

Nowe Arab Strap mogłem kupić ze spo­rym wyprze­dze­niem i doje­cha­ło aku­rat w dniu pre­mie­ry, 5 mar­ca. Singiel też. Są dys­try­bu­owa­ni i dostęp­ni jak poważ­ny zespół, poczu­łem dumę i coś, jak­bym dostał pre­zent, ale nie mia­łem ocho­ty go odpa­ko­wy­wać. Chyba oba­wia­łem się, że sła­be będzie to nowe Arab Strap cza­sów pan­de­mii, nie­wy­star­cza­ją­co dobre, prze­haj­po­wa­ne, nawet za bar­dzo auto­iro­nicz­ne. Autoironia to oręż pierw­sze­go wybo­ru dla arty­stów w pew­nym wie­ku, jak Świetlicki, Iggy Pop, Bobby Gillespie, Maryla Rodowicz, nie wspo­mi­na­jąc o Maleńczuku czy Waynie Coynie. Już nie mogę sobie przy­po­mnieć, kto był moim sztan­da­ro­wym przy­kła­dem, wyle­cia­ło mi z głowy.

W pierw­szych sło­wach ta auto­iro­nia zosta­je zazna­czo­na i pra­wie na całą pły­tę porzu­co­na. Aidan Moffat na „As Days Get Dark” gra o dużą staw­kę, pisze o sta­rze­niu się, o coraz mniej­szym świe­cie, w któ­rym jest mniej przy­ja­ciół, mniej rodzi­ny, mniej spo­tkań. Jest się zapo­mi­na­nym, jak te sta­re pły­ty Arab Strap. Nie pamię­tam już, jakie było „Elephant Shoe”, jak­by mnie tam nie było, jak­bym nie słu­chał tego, a prze­cież słuchałem.

Moim zda­niem ten pomysł Moffata zda­je egza­min. Rozczulenia się są w tek­stach nie­licz­ne, naj­wy­god­niej­sza ścież­ka auto­iro­nii też nie zosta­ła przedep­ta­na na amen. Piosenki czy poema­ty mają wagę.

Uspokoiłem się. Ta pły­ta zadzia­ła­ła. Wśród pio­se­nek też nie dopa­trzy­łem się jakiejś zapchaj­dziu­ry, oni chy­ba wresz­cie doj­rze­li do tego, żeby zro­bić całość na sto pro­cent – nie tyl­ko zbiór, ale też każ­dą pio­sen­kę z osob­na. Nie wyco­fa­nie jest w cza­sach pan­de­mii moty­wem prze­wod­nim, ale prze­ra­że­nie – i uda­ło się je przy­szpi­lić, opo­wie­dzieć na wie­le spo­so­bów, Malcolm Middleton tak skon­stru­ował ten album, że prze­ra­że­nie nawet nie­wy­po­wie­dzia­ne przez Moffata, wyzie­ra z muzyki.

Nie chcę się roz­pi­sy­wać o tej pły­cie, tak zwa­ne recen­zo­wa­nie jest już chy­ba za mną, sta­ram się tyl­ko opo­wia­dać o wła­snych uczu­ciach czy wra­że­niach. W każ­dym razie ta pre­mie­ra sprzed mie­sią­ca zro­dzi­ła pomysł na ostat­nią audy­cję w Radiu Kapitał. Dałem w niej tro­chę wię­cej szkoc­kich zespo­łów, któ­re lubię. Jest ich masa. Dałoby się wrzu­cić wię­cej. Starałem się jed­nak skom­po­no­wać ten zestaw jakoś spryt­nie. Udało się?

Patronem tej audy­cji jest Aidan Moffat na foto­gra­fii Neale’a Smitha.

Lista pio­se­nek:

  1. Arab Strap – Tears on Tour (2021)
  2. Arab Strap – Packs of Three (2006)
  3. The Delgados – All You Need Is Hate (2002)
  4. Bill Wells, Aidan Moffat – (If You) Keep Me in Your Heart (2011)
  5. Camera Obscura – Let’s Get Out Of This Country (2006)
  6. Bill Wells, Aidan Moffat – Eleven Year Glitch (2015)
  7. The Pastels – Secret Music (2013)
  8. Aidan Moffat – Ode to O’Brien et al (2016)
  9. The Vaselines – The Day I Was a Horse (1989)
  10. Belle and Sebastian – Your Cover’s Blown (2004)
  11. Mogwai – Secret Pint (2011)
  12. Aidan Moffat – 9,000,000 Bicycles (2011)

Dodam na koniec tro­chę roz­sze­rzo­ną listę kie­ru­ją­cą do ser­wi­su Spotify. Pewnie będę ją jesz­cze aktu­ali­zo­wał, przede wszyst­kim wstecz:

Powiązane Wpisy

Leave a Reply