Sealesia (różni wykonawcy)

Jacek Świąder

Małe wydawnictwo Falami puściło w obieg solidny przegląd muzyki ze Śląska

Składankowa „Sealesia” prezentuje kilkunastu wykonawców związanych z regionem. Są tu zespoły zarówno świeże, jak i mające już pewien status: Iowa Super Soccer, The Complainer, Konopians czy Muariolanza, której utwór promuje album. Już tych kilka nazw pokazuje rozpiętość stylistyczną: indie pop, elektroniczno-rytmiczne szaleństwo, reggae, ambient jazz, do tego jeszcze hip-hop — ta płyta to muzyczna mapa Śląska, a nie świadectwo rozwoju jednego nurtu typu „Bielsko-Biała stolicą jazzu, Katowice kolebką rapu”. Bardziej „co słychać?” niż „albośmy to jacy tacy”.

Oprócz nowych propozycji są tu piosenki znane z płyt wydanych w tym i zeszłym roku przez różne oficyny. Falami nie postawiło wyłącznie na własne zespoły, nie uparło się też na ułożenie kompilacji, która będzie kusiła fanów poszczególnych zespołów nowymi utworami. W efekcie mimo całego zróżnicowania i aż 74 minut materiału płyta ma swój rytm i ciągłość, jest logicznie ułożona — od piosenki Muariolanzy, chyba najbardziej tu eklektycznego, nieuchwytnego zespołu, przez rock, elektronikę, hip-hop i jeszcze dalej. Można słuchać tej płyty od środka i obywa się bez zgrzytów między kolejnymi utworami.

Sealesia, piękne słowo gładko łączące Śląsk i tak odległą od niego słoną wodę, kojarzy się z Melanezją, Mikronezją i Polinezją — z egzotyką wysp, miejsc oddzielnych i osobnych, nieprzystępnych i rozwijających się w swoim tempie, we własnym kierunku. Wymyślił ją szef Falami Marcin Babko, dziennikarz, m.in. katowickiego wydania „Gazety”, i wokalista Muariolanzy. Zrobił z tej płyty dzieło sztuki – zaprojektowana przez Martę Strzodę książeczka zawiera serię obrazów stereoskopowych i specjalne szkła do ich oglądania.

Tekst ukazał się w „Gazecie Wyborczej” 30/11/11 pod tytułem „Egzotyka z czarnej Polski” i tu można go przeczytać w całości. Strona wydawnictwa Falami, Sealesia na FB.



Skomentuj

*

Spam Protection by WP-SpamFree


-