Tag: Australia

  • Courtney Barnett & Kurt Vile – Lotta Sea Lice

    Courtney Barnett & Kurt Vile – Lotta Sea Lice

    Uwielbiani twór­cy świa­to­wej alter­na­ty­wy na tej pły­cie przy­po­mi­na­ją nie Lennona i McCartneya, lecz rape­rów – wymie­nia­ją się zwrot­ka­mi i cały­mi pio­sen­ka­mi, wspól­nie śpie­wa­ją refre­ny i dobrze się bawią. (wię­cej…)

  • Richard Flanagan – Śmierć przewodnika rzecznego

    Richard Flanagan – Śmierć przewodnika rzecznego

    Śmierć prze­wod­ni­ka rzecz­ne­go” to debiu­tanc­ka powieść Richarda Flanagana, uzna­wa­ne­go dziś za naj­lep­sze­go austra­lij­skie­go powie­ścio­pi­sa­rza, lau­re­ata Nagrody Bookera. Z tą książ­ką war­to się wybrać do Puszczy Białowieskiej.

    (wię­cej…)

  • Nick Cave – Skeleton Tree

    Nick Cave – Skeleton Tree

    Film „One More Time, With Feeling” był poka­zy­wa­ny w kinach tyl­ko jed­ne­go dnia – w czwar­tek 8 wrze­śnia. Dzień przed pre­mie­rą pły­ty „Skeleton Tree” pozna­łem pio­sen­ki, zoba­czy­łem czar­no-bia­ły doku­ment i Cave’a radzą­ce­go sobie po śmier­ci syna. (wię­cej…)

  • Curse Ov Dialect – Twisted Strangers

    Curse Ov Dialect – Twisted Strangers

    W pły­tach hipho­po­wych naj­bar­dziej lubię to, że mają intro­duk­cje. Może się w nich zda­rzyć dosłow­nie wszyst­ko. O.S.T.R. dał ostat­nio krót­ki, poważ­ny mono­log o śmier­ci i muzy­ce. Curse Ov Dialect zaczy­na­ją pły­tę od „Brotherhood”, któ­re z kolei zaczy­na się od prze­ste­ro­wa­ne­go frag­men­tu jakie­goś hitu z lat 80. (bądź jego imi­ta­cji), a ten wyra­dza się w fun­da­ment pod­kła­du. (wię­cej…)

  • Lotto – Elite Feline

    Lotto – Elite Feline

    Na jeden z naj­cie­kaw­szych do tej pory albu­mów roku skła­da­ją się dwie dłu­gie kom­po­zy­cje. Stworzyli je mini­ma­li­stycz­nie gra­ją­cy arty­ści bie­gli w impro­wi­za­cji, choć nie tyl­ko. (wię­cej…)

  • Najlepsze płyty roku 2015

    Najlepsze płyty roku 2015

    W 2016 będę wię­cej czy­tał i wię­cej słu­chał. Wyłączał złe pły­ty natych­miast, dobrych słu­chał jesz­cze raz i jesz­cze raz. Na razie wkle­jam efek­ty dość cha­otycz­ne­go słu­cha­nia w 2015 roku. Jeśli miał­bym wybrać moją pły­tę roku, nie­spo­dzie­wa­nie dla mnie był­by to Kwadrofonik ze Strugiem. (wię­cej…)