Nie spodziewałem, że w sytuacji pandemii i zimy najlepszym lekiem na skołatane nerwy będzie na ogół nieprzekonujący mnie jazz. Chicago to jednak inny jazz, wyluzowany i śpiewny, bywa, że melancholijny. Nowy Jork też nie zawodzi. (więcej…)
Tag: Jeff Parker
-

Ulubione płyty – 2020, kwartał pierwszy
W pierwszym rzucie mam 54 płyty, które wyszły od stycznia od końca marca i mi się spodobały. W Nowy Rok ukazało się Brasil & the Gallowbrothers Band, a potem już poszło. (więcej…)

