Tag: Sub Pop

  • Shearwater – Jet Plane And Oxbow

    Shearwater – Jet Plane And Oxbow

    To już trze­cia pły­ta, któ­rą Shearwater wyda­je nakła­dem wytwór­ni Sub Pop. Działający od 2011 r. zespół z Austin w Teksasie prze­szedł dale­ką dro­gę. O ile kil­ka lat temu wyda­wał się otwar­tym fol­ko­wo-roc­ko­wym ban­dem, momen­ta­mi eks­pe­ry­men­tu­ją­cym, o tyle teraz to fabry­ka pio­se­nek peł­ną gębą. (wię­cej…)

  • Beach House – Thank Your Lucky Stars

    Beach House – Thank Your Lucky Stars

    Paradoksalny zespół. Jego muzycz­ne dzia­ła­nia moż­na porów­nać do kucha­rza, któ­ry pra­cu­jąc sta­le w tej samej restau­ra­cji, coraz lepiej radzi sobie z przy­go­to­wa­niem dań jed­nej z naro­do­wych kuch­ni, lecz nie ma ocho­ty lub moż­li­wo­ści roz­sze­rzyć ofer­ty. (wię­cej…)

  • Beach House – Depression Cherry

    Beach House – Depression Cherry

    Duet z Baltimore kil­ka lat temu wpu­ścił do muzycz­nej alter­na­ty­wy świe­że powie­trze. U Beach House orga­ny, gita­ra elek­trycz­na i tani auto­mat per­ku­syj­ny two­rzy­ły tło dla ete­rycz­ne­go żeń­skie­go gło­su prze­ko­nu­ją­ce­go, że lepiej jest we wła­snej gło­wie niż z inny­mi ludź­mi. (wię­cej…)

  • Metz – II

    Metz – II

    Jak zwy­kle, czy­li po raz wtó­ry, pły­ta tria Metz dostar­cza wra­żeń gwał­tow­nych i przy­jem­nych. Kanadyjczycy to duma wytwór­ni Sub Pop – i słusz­nie, bo muzycz­nie nawią­zu­ją do jej zło­tej ery, gdy na prze­ło­mie lat 80. i 90. wyda­wa­ła albu­my takich zespo­łów, jak Nirvana i Mudhoney. (wię­cej…)

  • Sleater-Kinney – No Cities To Love

    Sleater-Kinney – No Cities To Love

    W zeszłym roku po ośmiu latach prze­rwy wró­ci­ło Sleater-Kinney. W mię­dzy­cza­sie Carrie Brownstein, lider­ka zespo­łu, razem z Fredem Armisenem stwo­rzy­ła nagra­dza­ny serial „Portlandia”. Teraz żeń­skie pun­ko­we trio, istot­na część kra­jo­bra­zu femi­ni­stecz­nej sce­ny Riot Grrrl z lat 90., wyda­ło ósmą pły­tę. Kapitalną. (wię­cej…)

  • Shabazz Palaces – Lese Majesty

    Shabazz Palaces – Lese Majesty

    Kiedy trzy lata temu Shabazz Palaces debiu­to­wał pły­tą „Black Up”, został przy­ję­ty jako awan­gar­do­wy i odkryw­czy. To był hip-hop XXI wie­ku, luzac­ki, ale mrocz­ny, czer­pią­cy z naj­now­szych badań elek­tro­nicz­nych poszu­ki­wa­czy. Dziś coraz lepiej słu­cha się duetu z Seattle. (wię­cej…)