Kategoria: recenzje

  • Los Campesinos! – Hold On Now, Youngster...

    Los Campesinos! – Hold On Now, Youngster...

    Granie Los Campesinos nie­wie­le ma wspól­ne­go z tym, co dzia­ło się w muzy­ce w 2008 roku, nie nada­je się do tań­ców, przy­naj­mniej nie pod szkla­ną kulą. Konserwa w żywe oczy. Energetyczne i żywe, chwy­tli­we i uro­cze kawał­ki. (wię­cej…)

  • The Fireman – Electric Arguments

    Talent do pio­se­nek Sir Paula jest zna­ny, moż­li­wo­ści jego gło­su, nawet jeśli ostat­nio nie w peł­ni wyko­rzy­sta­wa­ne – są wiel­kie, ale nie musi już nic udo­wad­niać. Tym więk­sza radość, że jesz­cze raz spró­bo­wał szczę­ścia z Youthem i że pierw­szy raz dał głos na wspól­nym nagra­niu. (wię­cej…)

  • Pustki – Koniec kryzysu

    Pustki zosta­ły okieł­zna­ne i wyda­je się, że nie ma powro­tu do nie­dba­łe­go, gara­żo­we­go, spra­wia­ją­ce­go wra­że­nie cha­osu brzmie­nia z pierw­szych płyt. Szkoda, że pio­sen­ko­wy okres zapro­wa­dził zespół do „Końca kry­zy­su”, a nie w jakąś cie­kaw­szą stro­nę. (wię­cej…)

  • Oszibarack – Plim plum plam

    Jeśli ta elek­tro­ni­ka spe­cjal­nie ma draż­nić i jeśli kogo ze słu­cha­czy to uszczę­śli­wia, no to eks­tra. Plumka, tak trzy­mać. Chciałoby się jed­nak cza­sem w tę lub też w tam­tę – w kiczo­wa­tą gład­kość gło­su lub upier­dli­wość i prze­do­brze­nie pod­kła­dów. (wię­cej…)

  • Silver Rocket – Tesla

    W 2001 roku gru­pa Happy Pills lecia­ła na pod­bój USA aku­rat tego dnia, któ­re­go samo­lo­ty ude­rza­ły w wie­żow­ce w Nowym Jorku i Pentagon w Waszyngtonie. Zespół został zawró­co­ny na Stary Kontynent, do pod­bo­ju nie doszło. Wkrótce Happy Pills się roz­pa­dli, a Mariusz Szypura skon­cen­tro­wał się na gra­niu z Silver Rocket, z któ­rym we wrze­śniu wydał trze­ci już album. „Tesla” jest hoł­dem dla genial­ne­go wyna­laz­cy z prze­ło­mu wie­ków, któ­ry w odróż­nie­niu od gru­py Happy Pills (wpraw­dzie ponad sto lat wcze­śniej) dotarł do Ameryki, lecz choć doko­na­nia miał wiel­kie, umarł w samot­no­ści i zapo­mnie­niu. (wię­cej…)

  • Kobiety – Amnestia

    Amnestia” jest bez­czel­na i bez­kom­pro­mi­so­wa. Nic bar­dziej zaba­wo­we­go, tanecz­ne­go, melo­dyj­ne­go. Na par­kiet, na pla­żę, na rower, wrot­ki, łyż­wy, na dosko­na­łe popo­łu­dnie. (wię­cej…)