Byłem wczoraj na doskonałym koncercie. Nie pamiętam, kiedy tak dobrze wydałem 40 złotych. Okazało się też, że jestem stary lis, jak chodzi o koncerty, bo przyszedłszy z ponadgodzinnym opóźnieniem, zdążyłem jeszcze ponetworkować gruby kwadrans i byłem w sam raz na pierwszy support. (więcej…)
Kategoria: koncerty
-
Współzawodnictwo grup muzycznych
Poza sentymentalną wizytą w Muzeum Kolejnictwa główną atrakcją Nocy Muzeów był w tym roku koncert Mitch & Mitch na otwarcie piątego roku działalności Placu Zabaw. Piątego lata (Molesta była rok temu?). Spóźniliśmy się. Powrót był koszmarny. Linia J była OK. Tłumy bawiły się tam jeszcze długo w noc, sam koncert skończył się chyba jakoś po pierwszej, nie wiem. (więcej…)
-
Morrissey w Stodole, 24/7/2011
Wizytę Morrisseya w Warszawie przyćmiła mi sprawa nieszczęsnego sprostowania w „Gazecie”, więc nie byłem w najlepszej formie. Jestem jednak pewien, że koncert – krótszy niż dwa lata temu, ale dłuższy niż krakowskie 63 minuty – był gorszy od tego z 2009 roku. (więcej…)
-
Po Arcade Fire
Od koncertu minął już ponad tydzień. Przechowuję go w coraz życzliwszej pamięci, przynajmniej względem zespołu. Na pewno są jakieś relacje wideo (nie przepadam), a listę piosenek można zobaczyć tutaj. Z 17 piosenek tylko trzy z „Neon Bible” – dobra dla mnie decyzja, bo nie podzielam entuzjazmu dla tej płyty, który ma choćby Robert Sankowski. Lubię przeboje, jak mówił klasyk. Najbardziej podobały mi się zlepione w jedno „The Suburbs”. Wart zapamiętania moment: na koniec publiczność zamknęła buzie, przestała „wspierać” Butlera mniej lub bardziej zgrabnym śpiewem, dała mu dokończyć samemu, w ciszy. To było świetne. (więcej…)
-
Arcade Fire, Afrojax i żadnej BB
Słuchałem starych płyt Arcade Fire – rzeczywiście ta trzecia jest dobra. Pierwsze dwie średnio. Sporo smęcenia, wczuwania się za mocno. Właściwie chętnie zastanowiłbym się jeszcze raz, czy iść na najdroższy pojedynczy koncert, jaki pamiętam. Przecież to na pewno da się usłyszeć w sieci, będzie tłum odpicowanych nastolatek, trudno się będzie przepchnąć do przodu etc. Z tym że już nie mogę się zastanowić, mam wydrukowany bilet. Cóż, towarzystwo będę miał dobre i zajarane, tyle dobrego. (więcej…)
-
Off Festival 2009, 6–9 sierpnia, Mysłowice (edycja 4.)
Pierwszego dnia nie dotarłem na festiwal, wcale nie dlatego, żebym był na U2. Drugiego, trzeciego i czwartego widziałem mnóstwo koncertów, starałem się jednak omijać rzeczy dobrze mi znane i często widziane na koncertach w Warszawie, stracili na tym m.in. Janerka, Pustki, Komety, Armia, czyli wykonawcy często wymieniani przez oglądających festiwal jako tzw. magnesy. Widziałem ich po kilka-kilkanaście minut lub wcale. Wszystkie spostrzeżenia grupuję w kolejności alfabetycznej. (więcej…)