To oni jeszcze grają? Płyty nagrywają? Blade Loki wyświetliły się w połowie lat 90., śpiewając zalotny utwór o tym, że „młodzież olewa Front Narodowy”. Strasznie dawno. Wtedy jeszcze wstawki między kawałkami śmieszyły. Co się stało z dziewczynami, co Grabaża kochały, czarne T‑shirty miały, na pamięć znały „Tatę Kazika”? Łza się im w oku zakręci nad najnowszą propozycją wrocławskiej ekipy, czy raczej przejdą na drugą stronę ulicy? (więcej…)
Autor: Jacek Świąder
-
Metro Station – Metro Station
Metro Station wydali swój self titled debiut już dwa lata temu. Teraz, pół roku po Wal-Mart Edition, przyszedł czas na europejskie wydanie ich płyty. Niestety, w porównaniu z supermarketową edycją amerykańską europejscy słuchacze zostali pozbawieni jednego utworu bonusowego. Ubytek, jak sobie wyobrażam, niewielki, bo płyta z grubsza brzmi jak jeden kawałek i właściwie trudno napisać o niej coś więcej ponad to, że jest nudna. Plusem jest to, że trwa wszystkiego 40 minut. Prawie jak Pixies... (więcej…)
-
The Car Is On Fire – Ombarrops!
Nie mogę o tej płycie napisać za wiele, jest już stara i dość rzetelnie omówiona. Przez Falla na Onecie w trochę za wielkich słowach, przydających olbrzymią wagę zjawisku The Car Is On Fire, ale szeroko. Przez Lisieckiego na Screenagers dość oględnie i dla mnie niezrozumiale. Przez Kuśmierza na Radiu najbardziej comprehensive i spokojnie. (więcej…)
-
Kobiety – 3 City Big Beat (DVD)
Dziesięciolecie zespołu Kobiety uczczone zostało jubileuszowym koncertem jesienią 2008 i wydaniem DVD z tego występu. Zespół Grzegorza Nawrockiego gra pop, ma bardzo dobre melodie i niebanalne teksty, jego ostatnia płyta „Amnestia” ma opinię najlepiej wyprodukowanego polskiego albumu od wielu lat. Tak dobrze jest od początku Kobiet – od przeboju „Marcello”, pierwszej i ostatniej piosenki w katalogu zespołu, która była naprawdę często puszczana w radiu. Dlaczego więc swoje święto Kobiety obchodziły w klubie Żak, a nie na jakimś gdańskim stadionie, nie na molo w Sopocie, nie na Wembley? (więcej…)
-
Muse – The Resistance
Muse cieszy się opinią świetnego zespołu koncertowego. Bez problemu kilka razy z rzędu zapełnia Wembley. To jeszcze o niczym nie świadczy, bo w Polsce – jądrze muzyki pop – zespół Matthew Bellamy’ego ma kiepską prasę. Wokalista średnio sprawnie rżnie Thoma Yorke’a z Radiohead oraz śp. Jeffa Buckleya, jego charakterystyczny falset raczej drażni, niż zachwyca, a muzyka zespołu to paw rzucony po spożyciu koktajlu z brytyjskiego rocka ostatnich 20 lat. Muse pozują na artystów i kradną czas antenowy lepszym od siebie, ale nie tak popularnym zespołom. Taka panuje opinia. (więcej…)
-
Hurt – Wakacje i prezenty
Hurt odgrzewa stare numery. Maciek Kurowicki z pomocą rozchwytywanych producentów – Agima Dżeljilji i Marcina Borsa – nagrał z zespołem płytę, na którą składają się głównie przeróbki piosenek z pierwszych płyt Hurtu oraz garstka kowerów. Brzmienie jest zawodowe, miejscami doskwiera przeprodukcja, ale jak na Polskę jest fajnie. Ciepło. „Wakacje i prezenty” to płyta... letnia? (więcej…)