Tag: Michał Biela

  • Kristen – An Accident! EP

    Kristen – An Accident! EP

    W syl­we­stra „Magazyn Świąteczny” wró­żył, kto porzą­dzi świa­tem w 2012 roku, ja mogę ujaw­nić, kto na pew­no nie będzie rzą­dził niczym. Michał Biela. On gra w Kristen, naj­lep­szym zespo­le w Polsce. (wię­cej…)

  • Kristen – The Secret Map

    Kristen – The Secret Map

    To mój ulu­bio­ny zespół w Polsce. Na każ­dej pły­cie (ta jest siód­ma) wymy­śla swój spo­sób na muzy­kę od nowa. Tak musi być, gdy trzech muzy­ków gra ze sobą bli­sko 20 lat. Na poprzed­nim albu­mie „An Accident” zespół grał dłu­gie pio­sen­ki łączą­ce zgiełk gitar, melo­dyj­ność i sko­ki dyna­mi­ki. Dzisiejsze Kristen świet­nie panu­je nad roz­bu­do­wa­ny­mi, trans­owy­mi kom­po­zy­cja­mi. (wię­cej…)

  • Michał Biela – Michał Biela

    Michał Biela – Michał Biela

    Okoliczności są wyło­żo­ne w pierw­szych sło­wach w spo­sób nastę­pu­ją­cy: „Take your car one sum­mer night/ take your friends and drive/ not a word – and dive into the night”.

    (wię­cej…)

  • LDZ Music Festival, Łódź, 8/6/2013

    Byłem na festi­wa­lu LDZ w Łodzi. Udał się bar­dzo. Od kon­cer­tów, przez panel i spo­tka­nia bran­żo­we i towa­rzy­skie, po zaku­py pły­to­we i kase­to­we. Przyszłoroczna edy­cja, trze­cia, może potrze­bo­wać więk­sze­go loka­lu. (wię­cej…)

  • Kristen – demo 1998

    Kristen – demo 1998

    Na pro­fi­lu Kristen ostat­nio wysko­czy­ła nowa rzecz – nagra­nie demo z 1998 roku, pięć zwię­złych nume­rów. Zupełnie tacy jak teraz, ale inni. Na tale­rzu, wprost, śmia­ło poka­zu­je się tu zespół, któ­ry w cią­gu kolej­nych kil­ku­na­stu lat zna­lazł wła­sny język. Brzmienie. Lirykę. Ewenementalny i waż­ny skład. (wię­cej…)

  • Michał Biela – wywiad o cudach

    Kiedyś myśla­łem, że muzy­ka to jest po pro­stu takie „coś”, jak drze­wo czy słoń­ce – mówi Michał Biela. Rozmawiamy przez net z oka­zji wyda­nia przez Kristen nowej, bar­dzo dobrej pły­ty „Western Lands”. Pytam raczej o obser­wa­cje i o muzy­kę w ogó­le niż o samą pły­tę, o któ­rej spo­ro moż­na prze­czy­tać gdzie indziej. A i ja sam też już ją oma­wia­łem i chwa­li­łem. (wię­cej…)