Tag: 2015

  • Palma Violets – Danger In The Club

    Palma Violets – Danger In The Club

    W tym roku na festi­wa­lu Open’er pod Gdynią zagra reak­ty­wo­wa­ny zespół The Libertines, naj­lep­sza rzecz, jaka uro­dzi­ła się z bry­tyj­skiej gita­ro­wej rewo­lu­cji począt­ku wie­ku. Właśnie do zespo­łu Doherty’ego i Barata jest cią­gle porów­ny­wa­ne Palma Violets, rów­nie roc­kan­drol­lo­we, sza­lo­ne i prze­bo­jo­we. (wię­cej…)

  • Bill Wells & Aidan Moffat – The Most Important Place In The World

    Bill Wells & Aidan Moffat – The Most Important Place In The World

    Co jest naj­waż­niej­szym miej­scem na świe­cie? Autorzy tego albu­mu nie są ory­gi­nal­ni – za samo­cho­do­wą naklej­ką powta­rza­ją: dom. Dla Wellsa i Moffata jest nim też Glasgow. (wię­cej…)

  • Bye Bye Butterfly – Do Come By

    Bye Bye Butterfly – Do Come By

    Ola Bilińska bły­snę­ła kil­ka mie­się­cy temu kapi­tal­nym albu­mem „Berjozkele” z koły­san­ka­mi w jidysz. Tym bar­dziej war­to posłu­chać Bye Bye Butterfly, gdzie woka­li­st­ce – tro­chę retro, tro­chę etno, cza­sem popo­wej – towa­rzy­szy kla­wi­szo­wiec Daniel Pigoński. (wię­cej…)

  • Babu Król – Kurosawosyny

    Babu Król – Kurosawosyny

    Trzy lata temu Budyń (Jacek Szymkiewicz) i Bajzel (Piotr Piasecki) nagra­li pły­tę do tek­stów Edwarda Stachury. „Sted” wyszedł zna­ko­mi­cie, więc dobrze, że niniej­szym Babu Król zmie­nia się w regu­lar­nie nagry­wa­ją­cy albu­my zespół. (wię­cej…)

  • East India Youth – Culture of Volume

    East India Youth – Culture of Volume

    Ta okład­ka to waria­cja na temat „Low” Bowiego. Różni się tym, że widocz­ny na niej męż­czy­zna poka­zu­je twarz i ma zwy­kłe, nud­ne ubra­nie zamiast kosmicz­ne­go kostiu­mu. Album East India Youth, choć do naj­bar­dziej efek­tow­nych pro­duk­cji nie nale­ży, to z pew­no­ścią nada­je się na pół­kę „Ambitne” czy raczej „Uwaga! Ambitne”. (wię­cej…)

  • Syny – Orient

    Syny – Orient

    Kontrowersja w prak­ty­ce – czy­li jed­ni mówią: kapi­tal­ne, inni twier­dzą: strasz­ne. Album synów „Orient” to jed­na z naj­cie­kaw­szych ostat­nio rze­czy w hip-hopie. Powrót do sta­rych, przy­bru­dzo­nych brzmień, do spon­ta­nicz­no­ści taki Pro8l3m cele­bru­je dość „ład­nie”. Syny – po chu­li­gań­sku, ale z kla­są. (wię­cej…)